Kruche ciasteczka dla mojego bohatera

Duma mnie rozpiera! Kazdy postep mojego dziecka, kazdy zabek jest dla mnie jak wygrana w Lotto. Jasko nauczyl mnie cieszyc sie z tak banalnych i przyziemnych spraw!
Ten zauwazony dzisiaj zab trzonowy sprawil, ze fruwam, ze usmiech nie znika mi z twarzy! Moj maly skrzacik, w ogole nie dal po sobie znac, ze cos go meczy, nie byl marudny ani placzliwy! Byl tylko moim kochanym rozrabiajacym diabelko-aniolkiem.

Z zamian za jego (zabrzmi to patetycznie, ale co tam;)) bohaterska postawe upieklam mu szybciutko kruche ciasteczka. Tylko martwie sie czy oby na pewno do jutra wytrwaja ;D Sa tak pyszne, ze co chcwile jednego podjadam;)


Przepis (BEZ CUKRU) jak zwykle latwy i nie wymaga zbyt duzo pracy.

2 szklanki maki
1kostka masla
2 jajka
3lyzeczki proszku do pieczenie

Maslo utrzec z jajeczkami na prawie jednolita mase. Dodac do tego make, proszek do pieczenie i wymieszac recznie. Ugniatac dodajac maki.
Rozwalkowac i wycinac ksztalty.
Piec w tem.180 st. przez ok. 10-15 min.

Smacznego





Pozdrawiam
Ol(g)a

Trzonowiec


Nie wiem jak moglam tego nie zauwazyc! Jest taki wielki, ze pewnie juz tam od kilku dni pomieszkuje!
A ja go dopiero teraz przyuwazylam! Mamy prawdziwego, dorodnego, bialego, gornego, prawego trzonowca! Lewy gorny lada moment tez juz bedzie! Czekalam na kla, od dluzszego czasu wlasnie go wypatrywalam, a tu taka niespodzianka!

ooo wlasnie przeczytalm, ze pierwszy trzonowiec wychodzi zazwyczaj wczesniej niz kiel, wiec moje dziecko znowu rozwija sie podrecznikowo:)

Mamy juz 8 zebow! ;)

Jestem taka dumna z tego mojego krasnala!

Maly Diabelek!


W mojego aniolka wstapil diabelek! Ale jest tak slodki, ze nawet nie probuje go wypedzic. Tyle, ze daje mamusi porzadnie w kosc! Jasko zaczal po prostu doglebnie poznawac swiat! A mamusia jeszcze nie nadaza nad nim i jego pomyslami. Stoi przy tv, bawi sie pilotem, spuszczam na chwile wzrok z mysla, ze dziecko w koncu sie czyms zajelo, a tu prosze...Janka juz nie ma! Teraz stoi nad kibelkiem, podziwia wode i wrzuca do srodka po drodze znalezine zabawki. Ale to tez mu sie szybko nudzi i zaraz rozwija juz rolke papieru.Rozwinie i ucieka dalej rozrabiac.OOO np. Powyrzucac buty z szafki. Czemu nie?W kuchni szafki pozabiezbieczane, ale cwaniak z taka sila pociagnal, ze zabezpieczania nie daly rade i Tatus musial przykleic je na porzadny klej! Taki jest ten moj Jasko w nowym roku. Teraz to mamusia sie nabiega;)
A jak u Was w Nowym Roku? Czy tez jakies zmiany?