pokoj dziecka - inspiracje c.d.

Jesli ktoras z Was nadal jest na etapie poszukiwania inspiracji do pokoju swojego malucha, to zapraszam na mojego drugiego bloga , gdzie wlasnie zrobilam wpis o zastosowaniu farby tablicowej.
Swietny i co najwazniejsze tani sposob na orginalny waglad pokoi naszych pociech. Zreszta zobaczcie same :)

Pozdrawiam
Ol(g)a

podrozowanie

Jasko fanem podrozowania zdecydowanie nie jest! Za kazdym razem kiedy chcemy udac sie w jakas dluzsza podroz, a bywa to dosc czesto, bo serce do ojczyzny ciagnie, musimy kombinowac i podczas podrozy strasznie sie gimnastykowac. Spiewanie, klaskanie, udawanie pieska - to podrozowa rutyna. Teraz i tak jest duzo lepiej, bo zmienilismy fotelik i Jasko moze juz przynajmniej w przod patrzec i swiat podziwiac.
Po dlugich poszukiwaniach i po pozytywnej opinii znajomych zdecydowalismy sie na zakup fotelika Maxi Cosi Axiss. Zaleta jego jest przede wszystkim obrotowe siedzisko, ktore ulatwia wlozenie i zapiecie dziecka.
Uwierzcie - jest to strasznie wygodne
! Poza tym Maxi Cosi jest dobra firma, fotelik mial dobre opinie, dobrze tez wypadl w testach, wiec o bezpieczenstwo Jaska jestem spokojna. Nigdy nie zdecydowalabym sie na kupienie fotelika bez atestu czy tez z niepewnych zrodel!
Pamietajcie - bezpieczenstwo dziecka na pierwszym miejscu!!
Jesli jestesmy juz przy "samochodowej" tematyce, to nie wiem jak jest u Was, ale my odkad pojawil sie Jasko podrozujemy jak cyganie. Obojetnie czy jest to wyjazd weekendowy czy tygodniowy jestesmy zapakowani pod dach! Cale szczescie, ze krotko prze narodzinami malego zamienilismy nasz maly samochod na samochod rodzinny i dzieki temu mamy duzo wiecej miejsca na nasze zawsze "potrzebne"bagaze. Ale na sama mysl o kolejnej podrozy mam juz gesia skorke...

O tym, ze dzieci rosna ;) i o odwiedzinach Nathanka

To, ze dzieci rosna, to zadna nowosc;) Ale to, ze moj syn w ciagu 10miesiecy tak urosl i tak sie zmienil uswiadomilam sobie dopiero kilka dni temu podczas wizyty u swiezo narodzonego Nathanka. Moj Jasko wygladal przy malym jak wielkolud;) Ale kiedy jestesmy sami wydaje mi sie on taaaaki malutki...

Poczatkowo mialam wybrac sie w odwiedziny sama zeby moc w spokoju poprzytulac, ponosic maluszka. Ale moi chlopcy uprali sie i musialam zabrac ich ze soba. Ten starszy(czyt.maz) byl grzeczny, ale maly ...brrrrr....juz nigdzie go ze soba nie zabieram! A przynajmniej nie do domow, ktore nie sa dostosowane do jego obecnosci;) Nie da sie nad nim zapanowac!On chce wszystko, czego teoretycznie nie powinien ruszac! Nie interesuja go zabawki, ale dvd, telewizor, piloty, plyty jak najbardziej!!Trzeba za nim caly czas biegac! Mam wrazenie, ze najczestsze slowo przeze mnie ostatnio wypowiadane to NIE WOLNO! Ale te moje zakazy, to jak na razie w ogole na niego nie dzialaja, a wrecz przeciwnie kiedy je slyszy - usmiecha sie!

Czy Wasze dzieci tez tak maja?
Czy to tylko moj Jasko jest taki "ciekawski" ?

Zdjecie z Nathankiem: