To jest lampa

Zaczelismy z Jaskiem poznawac przedmioty. W tym tygodniu zaprzyjazniamy sie z lampami. Tymi wiszacymi i tymi stojacymi, ktore mozna dotknac, ugryzc i przewrocic.
Chodzimy sobie po mieszkaniu i szukamy lamp. A pozniej mama pyta chlopczyka:

"Gdzie jest lampa?"
i chlopczyk szuka swoim bystrym wzrokiem lampy. A jak ja znajdzie, to mamunia w nagrode podnosi go taaaak wysoko zeby owa lampe mogl dotknac. I wtedy chlopczyk jest przeszczeliwy! I mama tez;)
I wiecie co?
Nie sadzilam, ze nauka jest taka latwa...

Oj zebym ja przyswajala tak szybko wiedze:)

Tadek niejadek

Moj maly Jasko to straszny niejadek! Wszystko jest beee! Nic mu nie smakuje! Najchetniej to pilby tylko mleczko i ewentualnie jadl owoce!


Ale co z obiadkiem? - pytam

Od dwoch dni, to nawet sprobowac nie chce! Spiewam mu, rozsmieszam zeby tylko buzie otworzyl i szybcikiem przemycam lyzeczke do malej paszczy a on blee i wypluwa! I probowalam juz rozne smaki, rozne dania, a on NIE i KONIEC.

No i co ja z tym Tadkiem poczac mam?
A moze on znowu chory? Moze mu cos dolega?
Ostatnio w nocy zwymiotowal, z gardelka znowu mu troszke ropa smierdzi... Moze powinnam udac sie z nim znowu do lekarza? Oj ten moj maly krasnal...

Kawiarnia dla rodzicow z dziecmi


Co prawda jesien w tym roku rozpieszcza nas i mozemy pozwolic sobie na dlugie spacery bez obawy, ze zamarzniemy lub zmokniemy. Ale bywaja takie dni, ze czlowiek albo nie ma checi spacerowac albo pogoda ku temu nie sprzyja albo po prostu ma ochote pobyc miedzy ludzmi . ..

W Berlinie w kazdej dzielicy funkcjonuje kawiarnia dla rodzicow z dziecmi. Dzis mielismy okazje odwiedzic jedna z nich. Miejsca takie wygladaja mniej wiecej tak jak kazde inne kawiarnie z tym, ze ich atutem jest dodatkowe miejsce, pomieszczenie z zabawkami, zjezdzalniami, w ktorym moga poszalec dzieci. Rodzice moga napic sie kawy, zjesc ciasto,porozmawiac,powymieniac sie doswiadczeniami, a dzieci bawic sie miedzy soba. Atmosfera jest bardzo przyjazna, nie ma stresu, ze dziecko jest za glosne, ze gdzies nakruszy swoim ciassteczkiem, ze dotknie czegos, czego mu nie wolno, ze cos zepsuje!Pelen luzzzzz- czyli to, czego potrzebujemy. Sa rowniez specjalne pomieszczenia do
przewijania dzieci i do karmienia, czyli mozna sie poczuc jak w domu.W kawiarniach takich organizowane sa tez czesto rozne kursy dla rodzocow lub np. warsztaty dla dzieci.


Co Wy myslicie na ten temat? Przydalaby sie taka kawiarnia w Waszej okolicy? A moze jest to dla ktores z was dobry pomysl na biznes?;)